Bartosz Batra: chcę skończyć rok z przytupem – wywiad po wygranej na Heroes Fight Night

Zawodnik KO Gym Poland, Bartosz Batra jako jedyny z Polaków wygrał walkę na gali Heroes Fight Night w ubiegłą sobotę w Berlinie. Podopieczny Mariusza Cieślińskiego i jeden z najlepszych zawodników Muay Thai w Polsce odpowiedział na kilka pytań zadanych przez naszą redakcję. Zachęcamy do lektury wywiadu z tegorocznym mistrzem Polski Muay Thai.

Fight24.pl: Witaj Bartek! Gratulujemy zwycięstwa na Heroes Fight Night. Miałęś trzy miesiące na przygotowania, czy udało się w pełni przygotować do ej walki?

Bartosz Batra: Witam wszystkich i dziękuję. Przygotowania do tej walki były naprawdę ciężkie, nigdzie nie wyjeżdżałem. Uważam, że wszystko co jest mi potrzebne do przygotowań znajdę u siebie w klubie. Oczywiście jak przed każdą walką sparowałem i trenowałem z Mariuszem Cieślińskim, moim trenerem i chłopakami z KO Gym Poland. Na kilka dni przyjechali również utytułowani zawodnicy: Michał Królik, Aleksander Kalicki i Piotr Woźnicki. Dziękuję wam chłopaki za dodatkowe obciążenia podczas przygotowań.

F24: Walczyłeś na terenie przeciwnika, a Niemcy, przynajmniej w boksie, nie słynną ze sportowej uczciwości. Nie bałeś się, że sędziowie ocenią walkę pod Niemca?

BB: Oczywiście była presja przed tą walką, ale poradziłem sobie z nią bez większych problemów. Uwielbiam wywoływać złość ludziom mi nie życzliwym, a wiem, że każdym moim sukcesem sprawiam, że jeszcze bardziej się frustrują. Sprawia mi to ogromną satysfakcję i oczywiście motywuje do kolejnych ciężkich treningów. Jeśli chodzi o samą walkę to wiedziałem, że wygrałem każdą z pięciu rund i po ostatnim gongu byłem w stu procentach pewny, że to moja ręka zostanie wzniesiona do góry.

F24: Czy przeciwnik czymś Cię zaskoczył?

BB: Alexander Epp okazał się twardym i nieustępliwym rywalem. Strasznie ciężko było mi wykorzystać element klinczu w walce, bowiem był cały wysmarowany olejkiem i wazeliną. Po prostu wyślizgiwał mi się z rąk. Ponadto był dobrze przygotowany fizycznie i musiałem być cały czas skupiony od pierwszej do ostatniej minuty pojedynku.

F24: Dostałeś może nieśmiałą propozycję kolejnej walki od organizacji Heroes Fight Night?

BB: Wiem, że kolejna gala HFN ma się odbyć w kwietniu, ale żadne konkretne propozycje jeszcze nie padły. Na ten moment skupiam się w stu procentach na treningach i walce z Maciejem Zembikiem, która odbędzie się na MFC 7, i na którą wszystkich serdecznie zapraszam.

F24: Teraz walka z Maćkiem Zembikiem, który przegrał na HFN. Myślisz, że ta porażka dodatkowo go zmotywuje?

BB: Nie widziałem walki Maćka, bo byłem w szatni i rozgrzewałem się do swojego pojedynku. Czy ta porażka dodatkowo go zmotywuje… to już zależy tylko od niego. Ja będę chciał skończyć ten rok z przytupem i na pewno nie odpuszczę.

Dziękuję wszystkim, którzy życzyli mi powodzenia i trzymali kciuki. Dziękuję mojemu trenerowi Mariuszowi za czas, jaki poświęcał na moje przygotowania i nie tylko moje. Bez niego mógłbym składać ring na takiej gali, a nie walczyć. Oczywiście dziękuję wszystkim moim kolegom z klubu, sparingpartnerom i sponsorom.

P.S. Pozdrawiam tych co mi źle życzą. To dopiero początek frajerzy! Jeszcze się nawet nie rozkręciłem.

One thought on “Bartosz Batra: chcę skończyć rok z przytupem – wywiad po wygranej na Heroes Fight Night

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *